Mam i ja!

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony radość, bo wreszcie przyszła paczka z bluzką, na myśl o której ślina mi ciekła od zeszłego roku. Z drugiej strony pozostaje się litować, że mam gust jak inni. Dołączyłam spóźniona do grona między innymi poczytnych blogerek modowych, czy naszych rodzimych celebrytów wieszając w swojej szafie co następuje (uwaga, będę stopniować napięcie):

Mostrami.pl 1

Mostrami.pl 2

Mostrami.pl 3

Robert Kupisz 1

Robert Kupisz 2Robert Kupisz 3Robert Kupisz 4 Czy to jest sprawiedliwe? Osoby gazetowo popularne tą koszulkę pewnie dostały, a ja musiałam zajść w ciążę, żeby w końcu ją mieć 😉 Ale są i plusy polegające na tym, że proces zachodzenia w ciąże jest bardzo przyjemny 🙂

Inauguracyjne wsadzenie koszulki by Robert Kupisz na Amebę planuję oczywiście w sobotę. Wiadomo – Polskaaaaaaa!!!! Biało-czerwoniiii! Polskaaaaa!!! Biało-czerwoni! Będę w niej oglądać nasz ostatni mecz w turnieju 🙂

I kilka słów o sklepie mostrami.pl. Na tak: dobrze ustawione filtry na stronie umożliwiające sprawne wyszukanie tego, o co nam chodzi. Plusem jest też estetyczne zapakowanie produktu (kupując w saltandpepper zwykle dostaję odzież zapakowaną po prostu w bąbelkowe koperty. Dziwi mnie to, bo sklep tylko zrzesza projektantów, a ciuchy wysyłane są już bezpośrednio z poszczególnych pracowni. Chyba tylko raz dostałam jakąś tunikę w pudełku z logo projektanta, reszta nie dba o swoją markę. Szczytem była mała czarna jaką nabyłam od Balish na sierpniowy ślub – odpakowuję a ona cała w białych kłaczkach. Niektórzy chyba myślą, że to cena ciucha świadczy o jego jakości i jakości obsługi klienta. No niestety, słoma z butów…). Wracając do mostrami.pl, na nie: brak możliwości wyboru paczki pobraniowej (a chętnie z tego korzystam, zwłaszcza testując nowy sklep). Na nie oceniam również automatyczną odpowiedź, która przyszła na maila po zakupie. Bluzka miała być niby wysłana w przeciągu 2 dni roboczych. Po 2 dniach okazało się, że jej nie mają i czekają na realizację zamówienia u projektanta. I po to mi właśnie paczka pobraniowa, wolę sama mieć w łapce swoje pieniądze do faktycznego momentu zakupu, niż zamrażać je u kogoś na koncie.

I sobie zapytam na koniec – u Was też leje od rana/nocy? Normalnie późny wrzesień mam za oknem.

Ameba

 

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.