Dialogi z Mistrzem odc.11

Fragmenty naszej telefonicznej paplaniny dotyczącej tematów wszelakich – od rady wydziału, poprzez rozwój katedry, powiększanie ust, biustu, strach przed zawarciem związku małżeńskiego…

 

-Mistrz: Pani chce powiększyć biust???!!! Naprawdę nie ma potrzeby! Niech mi Pani przypomni jaki to był rozmiar miseczki?
-Ja: FF
-Mistrz: Co też Pani opowiada, przecież takich rozmiarów NIE MA;
-Ja: To miara angielska;
-Mistrz: Aaaaa rozumiem że w stopach mierzą.

(…)

-Ja: (Mistrz jechał samochodem i w pewnym momencie uciekał zasięg. Stwierdziłam, że skoro ja Go nie słyszę, to i On mnie nie słyszy. Paplałam więc różne głupoty do tej słuchawki będące komentarzem wcześniejszego dialogu) – nagle słyszę:
-Mistrz: No tak i po tym właśnie można poznać, że jest Pani babą. Kompletnie nie słyszy Pani tego, co do Pani mówię, a ja Panią słyszę. Nie trzeba nawet Pani rozbierać żeby się przekonać…chociaż w sumie można by Panią rozebrać. O matko, co ja mówię, jestem Pani szefem i nie powinienem z Panią rozmawiać w ten sposób! Ale w sumie, prowadzę teraz samochód, więc jestem aktualnie kierowcą. W takim razie nic w tym dziwnego, że takie rzeczy mówię.

(…)

-Mistrz: Spokojnie, proszę się nie martwić, po ślubie naprawdę nadal wszystko będzie dobrze.
-Ja: Ale ja jestem potworem!
-Mistrz: Tak zgadzam się z Panią, ale Pan M łudzi się, że tak nie jest.
-Ja: Przecież Pan lubi M, więc dlaczego tak źle mu Pan życzy?
-Mistrz: Ależ ja mu źle nie życzę, ja mu życzę, żeby łudził się do końca życia!

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.