poniedziałek, 27 maja, 2024

Ostatnie posty

Zanim powstał film Pixara „Turning Red”, „Braceface” i krótkometrażówka Disneya z 1946 roku poruszały „tabu” menstruacji

Kiedy Pixar’s Turning Red zadebiutował na Disney+ w marcu, większość oczekiwanych reakcji na Y2K coming-of-age tale o Mei, chińsko-kanadyjskiej nastolatki, która przekształca się w czerwoną pandę, gdy zaczyna przechodzić przez dojrzewanie, było świętowanie.

Ale w tygodniach, które nastąpiły po premierze filmu, rozmowa wokół niego gwałtownie odeszła od propagowania kroku naprzód w dziedzinie opowiadania historii integracyjnych – film był pierwszym filmem studia, który został wyreżyserowany wyłącznie przez Chinkę-Kanadyjkę i zawierał pierwszą główną postać azjatycką – i przekształcił się w gorącą debatę. Kontrowersje ostatecznie dotyczyły tego, czy film animowany skierowany do dzieci powinien mieć prawo, nawet metaforycznie, nawiązywać do menstruacji.

W wywiadzie dla Polygon, reżyserka i współscenarzystka Domee Shi wyjaśniła, że metafora Red Pandy odnosiła się nie tylko do dojrzewania, ale także do tego „co dziedziczymy po naszych mamach i jak radzimy sobie z rzeczami, które po nich dziedziczymy.”

„Wszyscy w ekipie byli nieskazitelnymi zwolennikami prowadzenia tych prawdziwych rozmów o okresach i o tych momentach w życiu dziewcząt” – powiedziała producentka Lindsey Collins.

Ta decyzja nie usiadła dobrze z niektórymi rodzicami, którzy zjechali się do ośrodków recenzenckich takich jak Common Sense Media (który koncentruje się na mediach odpowiednich dla dzieci), aby oskarżyć, że film Pixara przekroczył linię dla młodszych widzów z jego „wielokrotnymi wzmiankami o okresach i podpaskach”, jak zauważył jeden recenzent.

„To było bardzo rozczarowujące! Jesteśmy gotowi obejrzeć go z przyjaciółmi w śnieżny dzień i jest całkowicie nieodpowiedni dla dzieci poniżej 13 roku życia” – napisał inny dorosły recenzent, który oznaczył film jako mający „zbyt dużo seksu”. „Dojrzewanie, chłopięce szaleństwo, okłamywanie rodziców, wymykanie się i więcej niezdrowych sposobów radzenia sobie z emocjami”.

(Puberty może rozpocząć się już w wieku ośmiu lat, według Cleveland Clinic, a miesiączka zaczyna się około 12, choć może wystąpić wcześniej.)

Lazy loaded image

Mei Lee (głos: Rosalie Chiang).Walt Disney Studio Motion Pictures / Courtesy Everett Collection

Dla twórczyni Braceface, Melissy Clarke, backlash brzmiał aż nazbyt znajomo. Jej serial animowany, który był emitowany w należącej do Disneya sieci ABC Family przez trzy sezony, poruszył temat menstruacji w 2001 roku podczas pierwszego sezonu serialu w odcinku „The Worst First Date Ever: Period.”

Czytaj również:  Netflix przygotowuje adaptację klasycznej mangi "City Hunter" (ekskluzywnie)

„Dostałem wiele listów od wkurzonych mam”, wspominał pisarz i twórca serialu. „Jedna z nich napisała: 'Moja 13-letnia córka i ja myślałyśmy, że siedzimy i oglądamy zabawną kreskówkę, a potem musiałam jej tłumaczyć, co to jest okres’ Byliśmy jak, 'Och, więc to jest list z podziękowaniami, to co mówisz.'”

Napisana przez showrunnerkę Alyse Rosenberg i „powitana” przez studio Nelvana, historia widziała swoją główną postać, „braceface” Sharon, na jej pierwszej randce z crushem, kiedy dostaje swój pierwszy okres. Ostatecznie, odcinek próbuje zapewnić spojrzenie na to, jak tweens może reagować – z wszystkiego od niepokoju do dumy – do doświadczeń związanych z dojrzewaniem.

„It sort of captured the taboo subjects, which is to say is life,” Clarke said of her series overall. „Naprawdę chciałam, aby Braceface był telewizyjną wersją książki Judy Blume, aby był miejscem lądowania dla tego rodzaju dziecka, którym byłam, które potrzebowało opowieści.”

Lauren Rosewarne, autorka książki Periods in Pop Culture: Menstruation in Film and Television, mówi, że negatywna reakcja na te fabuły była ciągłym problemem napędzanym przez postrzeganie menstruacji jako „dorosłego” tematu.

(Niektórzy ludzie – konserwatywni, o silnych przekonaniach religijnych – mają tendencję do myślenia, że cała edukacja seksualna powinna odbywać się w domu, a nie za pośrednictwem osób trzecich, takich jak szkoły czy media”, powiedział Rosewarne THR . „Menstruacja zostaje spięta razem z innymi postrzeganymi 'dorosłymi’ tematami – jak stosunek czy masturbacja – uważanymi za wrażliwe, prywatne i często niewygodne lub wstydliwe do omówienia.”

Jednym z rezultatów tego stanowiska były historycznie negatywne reprezentacje okresów, kojarzące je z „zażenowaniem, złym nastrojem, a czasami nawet przestępczością”, powiedziała. Dodatkowo, zarówno filmy aktorskie, jak i animowane oraz telewizja przedstawiały istnienie menstruacji jako coś, co należy wykorzystać strategicznie – wygodną wymówkę, by uciec z lekcji w-fu lub nadmiernie objadać się jedzeniem.

Czytaj również:  David McKnight, aktor w "Zemście J.D." i filmach Roberta Townsenda, zmarł w wieku 87 lat

Ale nie wszystkie programy przyjęły takie podejście, w tym sitcom Roseanne, który traktował pierwszy okres Darlene jako „coś pozytywnego”, co pozwoliło jej być rodzicem, Rosewarne powiedział THR. Reprezentacyjne traktowanie okresu w telewizji i filmie może również zależeć od gatunku, z komediami skłaniającymi się ku aluzjom, podczas gdy media zorientowane na nastolatków częściej skupiają się na edukacji, przewidywaniu, a nawet aktywizmie.

„Myślę, że animacja skierowana do młodszych widzów byłaby bardziej skłonna do unikania włączania jej, chyba że świadomie miałaby na celu funkcjonowanie jako edukacja seksualna”, powiedział Rosewarne.

Tak było w przypadku krótkiego filmu Disneya z 1946 roku, The Story of Menstruation, który został wyprodukowany we współpracy z International Cellucotton Products Company, marketingowym ramieniem Kimberly-Clark, producenta produktów Kotex. Jeden z pierwszych markowych filmów wykorzystywanych w szkołach i ostatecznie pokazany 100 milionom uczniów, Walt Disney Company nadzorował pierwsze szkice scenariusza i konceptualizację materiału wizualnego, a producenci wprowadzili konsultanta ginekologa, aby zapewnić naukową dokładność.

Nacisk „na tematy biologiczne” w scenariuszu, który był kierowany przez K-C, pomógł uczynić jego ton obiektywnym i nieemocjonalnym, według Kotex, Kleenex, Huggies: Kimberly-Clark and the Consumer Revolution in American Business. Wraz z krótką, ICPC wydała dodatkowy przewodnik nauczania, który sugeruje edukatorom zająć się menstruacją nieformalnie w czwartej klasie przed bardziej „systematycznym” skupieniem się w siódmej.

To bardziej oczyszczone podejście, ukształtowane częściowo przez testowanie ekranu, które doprowadziło do znacznych zmian, zostało zaprojektowane przez Boba Batchelora, Kotex, Kleenex, Huggies współautora, powiedział THR . „Było wiele czynników kulturowych, które K-C i Disney musieli wziąć pod uwagę przy tworzeniu The Story of Menstruation, jak na przykład sposób pokazania organów płciowych i przedstawienia krwi”, wyjaśnił. „Musieli być taktowni i wrażliwi, szczególnie jeśli chcieli zyskać szeroką aprobatę. Wtedy, jak i teraz, duża część narodu była jawnie konserwatywna w swoich poglądach na temat seksualności i edukacji seksualnej, więc film musiał ominąć potencjalne bariery.”

Czytaj również:  James Gunn krytykuje dotychczasowych przywódców DC w szczerych komentarzach

Rosewarne zauważa, że amerykański przemysł telewizyjny i filmowy historycznie działał w oparciu o kody produkcyjne, które utrudniały przedstawianie menstruacji. Dominacja mężczyzn w produkcji mediów, a także obawy związane z siecią i klasyfikacją, również miały wpływ na reprezentację okresu. „Generalnie producenci chcą, aby ich materiał zobaczyło jak najwięcej osób, dlatego często będą unikać włączania treści, które ograniczą to, kto może go zobaczyć” – powiedziała.

Wydane w odstępie kilkudziesięciu lat, The Story of Menstruation, Turning Red i Braceface ostatecznie zmagały się z tym samym zagrożeniem backlashu. Jednak w przeciwieństwie do swoich bardziej współczesnych odpowiedników, film i jego materiały uzupełniające poruszające temat menstruacji zostały zaakceptowane jako odpowiednie dla osób poniżej 13 roku życia. Podczas pierwszego wydania był chwalony przez nauczycieli, administratorów i rodziców „tęskniących za wysokiej jakości zasobami edukacyjnymi” – powiedziała Batchelor. Jeden z uczniów opisał ją nawet jako coś, czym można się cieszyć, „a nie czuć się jak w tajemnicy”.

„Szkoły miały bardziej bezpośrednią rolę w przygotowaniu młodzieży do życia, a nie koncentrowały się na pójściu na studia, więc zdrowie i edukacja seksualna były niezwykle ważne”, powiedział Batchelor o edukacji seksualnej będącej bardziej centralnym elementem systemu edukacji w tamtym czasie, w porównaniu do dnia dzisiejszego.

Pomimo tego mieszanego odbioru wokół animacji o menstruacji, Rosewarne mówi, że piętno wokół okresów na ekranie „absolutnie zmniejszyło się z czasem”, dzięki Internetowi, mediom społecznościowym, telewizji kablowej i teraz, usługom streamingowym. „Po prostu nie są one zobowiązane do dbania o smak lub klasyfikację, które nękały kino i telewizję nadawczą” – podsumowała.

Dla Clarke’a zmiana jest ważna jako twórcy, który chce pomóc tym, którzy szukają odpowiedzi.

„Patrząc wstecz jako dziecko, byłem po prostu pełen wstydu i wszystko wydawało mi się obrzydliwe i dziwne. Chyba dlatego, że moi rodzice nie czuli się z tym komfortowo. Więc naprawdę podniosłem wstyd z tego, i czuję, że nie było absolutnie żadnej potrzeby,” Clarke powiedział. „Dlaczego jest to tak obciążające dla niektórych ludzi, skoro jest to po prostu część bycia żywym?”

Latest Posts

Nie przegap