-Ja: Martwię się bardzo o Pana;
-Mistrz: A czemuż to?
-Ja: No bo nie dość, że podpisał Pan wszystko co było do podpisania, to jeszcze sam z własnej woli powiedział Pan, że sprawdzi Pan prace studentów.
-Mistrz: A nie nie, spokojnie, to drugie to faktycznie pomyłka, Państwo sprawdzą prace studentów.
No, najważniejsze to znów poczuć grunt pod nogami! :))