poniedziałek, 20 maja, 2024

Ostatnie posty

scenarzysta 'Father of the Bride’ czuje się odpowiedzialny za latynoskie podejście do klasycznego filmu

W swojej wersji Ojca panny młodej, scenarzysta Matt Lopez chce po prostu rozśmieszyć ludzi – po angielsku, hiszpańsku i wszystkim pomiędzy.

Film Lopeza na nowo wyobraża sobie rodzinną komedię z latynoską obsadą i latynoską grupą filmowców. Film opowiada o kubańsko-amerykańskiej rodzinie z Miami, której przewodzą Billy Andy Garcia i Ingrid Gloria Estefan. Ich córka Sofie (Adria Arjona) zaskakuje ich wiadomością, że ma narzeczonego (Diego Boneta), a oni planują szybki ślub przed rozpoczęciem nowego życia w Meksyku.

Szybkostrzelne rewelacje Sofie powstrzymują Billy’ego i Ingrid od możliwości dokonania własnego ogłoszenia: Biorą rozwód. Długie małżeństwo postanawia odłożyć wiadomość do czasu po ślubie córki, udając, że nadal są szczęśliwie zakochani w międzyczasie.

Pisząc scenariusz i wprowadzając historię do życia, Lopez czuł „poczucie odpowiedzialności” wobec latynoskiej społeczności w doprowadzeniu tej iteracji klasycznej historii do porządku. Chciał pokazać jak może wyglądać małżeństwo kubańsko-amerykańskiej rodziny z meksykańsko-amerykańską, ale wiedział też, że ważne jest pokazanie, że kultury latynoskie nie są takie same.

„Jest coraz lepiej,” Lopez mówi The Hollywood Reporter. „Ale wiele filmów i telewizji przedstawia Latynosów tak, jakbyśmy byli monolitem lub jednorodną kulturą, a ja chciałam uczcić z jednej strony jedność i podobieństwa między Latynosami, ale także trochę się pobawić niektórymi różnicami.”

Zabawa z różnicami była dla Lopeza dużą częścią scenariusza. Chciał napisać film, który rozśmieszy ludzi po dwóch emocjonalnie obciążających latach, przypominając im, jak to jest uciekać i bawić się oraz jak to jest być na weselu ze swoimi pełnymi życia rodzinami.

W rozmowie z THR, Lopez opowiada o swoich inspiracjach do Father of the Bride, dlaczego zdecydował się odejść od oryginalnej historii z nadchodzącym rozwodem Billy’ego i Ingrid, jak pozyskał całą gwiazdorską obsadę i w jaki sposób ukłonił się w stronę wersji z 1950 i 1991 roku.

Trafiłeś w sedno z tak wieloma latynoskimi odniesieniami, przynajmniej dla mojej rodziny. Skąd czerpałeś inspirację?

Niektóre z nich były po prostu drugą naturą. Jestem Kubańczykiem. Dorastałem w Tampie, ale mam wielu kuzynów i wiele rodzin w Miami. To miasto, które dobrze znam. Tak więc, wiele z tych małych kulturowych specyfików i autentyczności jest częścią mojego DNA. Większym wyzwaniem – i myślę, że filmowi udaje się to z powodzeniem, przynajmniej na podstawie opinii ludzi, z którymi rozmawiałem i którym się podobało – jest z jednej strony posiadanie tego poziomu specyficzności i autentyczności, ale także wystarczającej uniwersalności, aby ludzie, którzy nie są z tej kultury, nadal mogli go docenić i śmiać się z niego.

Wszystko zaczęło się od Paula Pereza, który jest producentem filmu. Kiedy ten projekt się zaczynał, był dyrektorem Warner Brothers i rozmawialiśmy o filmach takich jak Crazy Rich Asians i My Big Fat Greek Wedding. Z jednej strony, jeśli byłeś Chińczykiem lub Grekiem, były pewne małe jajka wielkanocne specjalnie dla ciebie. Ale nawet jeśli nie byłeś z tej kultury [you enjoyed the films]. Na przykład, jeśli byłeś Senegalczykiem, twój wujek może nie je papa rellena, ale robi jakąś inną głupią rzecz. To bardzo specyficzny, ale też bardzo uniwersalny żart.

Czytaj również:  trwają prace nad filmem "The Sims" z udziałem Margot Robbie, LuckyChap, Vertigo i reżyserki "Loki" Kate Herron

W poprzednich iteracjach Father of the Bride, rodziny są przedstawiane jako „idealne” Ale w twojej, Ingrid Glorii Estefan i Billy Andy’ego Garcii są na skraju rozwodu. Dlaczego zdecydowałeś się odejść od historii w ten sposób?

Ten projekt powstał dość szybko. Spotkałem się z nim tuż przed COVID, a potem złożyłem podanie i dostałem je podczas COVID, napisałem je podczas COVID, itd. Od najwcześniejszych spotkań zawsze czułem – i Warner Brothers czuło to samo – że gdyby po prostu wziąć formułę, która zadziałała, powiedzmy w wersji Steve’a Martina, i zróżnicować obsadę i zrobić tę samą formułę z Latynosami, to nie wiem. Latynoskie, imigranckie, kubańskie doświadczenie, owszem, wniosłoby coś innego. Ale myślę, że tak jak wersja Spencera Tracy z lat 50-tych była czymś w rodzaju Father of the Bride swoich czasów, a Steve Martin był Father of the Bride w swoich czasach, byłem jak, „Co to jest o naszych czasach?”

Na każdym weselu jest taki moment – nie musi to być kubańskie wesele – ale jest to na przyjęciu. Panna młoda i pan młody mają swój taniec, ojciec panny młodej i panna młoda mają swój taniec, zespół zaprasza wszystkich i jest ten moment, w którym widzisz romantyczną miłość we wszystkich jej stadiach. Od par, które są ze sobą od 30 lat do pary, która spiknęła się na próbnej kolacji poprzedniego wieczoru.

Zacząłem myśleć o tym, że tak wspaniała jak Diane Keaton – aktor komediowy wszech czasów – nie ma wiele do zrobienia w [the 1991 version of the] filmie. Zawsze czułem, że chcę wiedzieć więcej o matce panny młodej i zacząłem myśleć o związku, i pomyślałem, „To może być to, co różni się o naszym i dlaczego nasz może stać na własną rękę.” [It’s] opowiadanie historii miłosnej dla rodziców panny młodej, czego nie robi żadna z poprzednich wersji. „Czy rodzice panny młodej, których małżeństwo w zasadzie się rozpada, gdy ich córka mówi: 'Niespodzianka, wychodzę za mąż’, przechodząc przez ruchy związane z organizacją ślubu córki, mogą jakby na nowo się zakochać?”

Lazy loaded image

Andy Garcia jako Billy i Gloria Estefan jako Ingrid w Father of the Bride.Dzięki uprzejmości Warner Bros. Entertainment

Jak udało ci się wciągnąć Glorię Estefan i Andy’ego Garcię na pokład?

Muszę powiedzieć, że napisałem to z myślą o nich dwóch. Zawsze wiedziałem, że studio chce tego dla Andy’ego. Zawsze czuli, że jest do tego idealny. Na ich korzyść przemawia Plan B, który pojawił się jako producent, oraz Warner Brothers, którzy naprawdę chcieli obsadzić to autentycznie w sensie Kubańczyków jako Kubańczyków, meksykańskich aktorów jako Meksykanów. Więc, to nie jest długa lista, prawda? To na początek – a po stronie kubańskiej na pewno. Poszło to do Andy’ego i, ku naszemu szczęściu, natychmiast na to zareagował. Właściwie to Andy wprowadził Glorię na pokład. Wysłał jej maila, w którym napisał: „Wyślę ci scenariusz”, a ona natychmiast na niego odpowiedziała. Znają się już naprawdę długo. Więc, to było naprawdę miłe.

Czytaj również:  Najlepsze nowe zegarki platynowe dla mężczyzn

A jak Adria Arjona i Diego Boneta weszli do zespołu?

Gaz Alazraki ma w tym duży udział. To on jest reżyserem filmu. Oczywiście, jest to rodzina kubańsko-amerykańska, która poślubia rodzinę meksykańsko-amerykańską i to było coś, co naprawdę chciałem pokazać. Jest coraz lepiej, ale wiele filmów i telewizji przedstawia Latynosów w taki sposób, jakbyśmy byli monolitem lub jednorodną kulturą, a ja chciałem z jednej strony uczcić jedność i podobieństwa między Latynosami, ale także trochę się pobawić niektórymi różnicami. Paul, nasz producent, jest Kubańczykiem, ja jestem Kubańczykiem, ale Gaz jest Meksykaninem. Znał Adrię. Nie pamiętam dokładnie skąd, bo Adria jest Puertoryczką, ale właściwie przez część swojego życia wychowywała się w Meksyku. Diego stał się po prostu wielką meksykańską gwiazdą dzięki swojej pracy w telewizji i filmie. Oglądałam go po raz pierwszy na widowni i za każdym razem, gdy się pojawiał, był rodzaj pisku ze strony żeńskich członków widowni. A on jest w tym tak dobry. Uważam, że jest tak czarujący i po prostu zwycięski. Oni oboje są. To wspaniała para.

Lazy loaded image

Estefan jako Ingrid i Garcia jako Billy, z Diego Bonetą jako Adanem i Adrią Arjoną jako Sofią.Dzięki uprzejmości Warner Bros. Entertainment

Co wymagało najwięcej uwagi, aby ta historia była dobra?

To było kilka rzeczy. Poczucie, że nie ma zbyt wielu możliwości dla takich filmów, albo dla całej latynoskiej obsady, przeważnie latynoskich filmowców i tak dalej. Jest to zdecydowanie poczucie odpowiedzialności. Ale muszę powiedzieć, że jest to rodzaj rzeczy, o której myślisz przez sekundę, a potem się jej pozbywasz. Jeśli będziesz pisał w ten sposób, z głową jakbyś nosił na swoich barkach wszystkich Latynosów w mediach, to po prostu wjedziesz prosto do rowu. Więc dość szybko się z tym uporałem.

Potem pisałem to dla siebie; dla mojej rodziny. Uwielbiam wersję ze Stevem Martinem, a także wersję ze Spencerem Tracy. To jest takie dobre. Myślę, że wyzwaniem unikalnym dla tej iteracji Father of the Bride jest to, że matka panny młodej jest większą postacią. Panna młoda ma siostrę, która jest dość dużą postacią. Jest tío. Jest abuela. To o wiele bardziej zespół niż poprzednie wersje Ojca panny młodej , które były bardzo skupione na ojcu i pannie młodej. Było więc sporo wymyślania sposobu na przedstawienie tych wszystkich różnych historii bez odrywania oczu od nagrody, którą jest ojciec i panna młoda. Miałem wiele kolorowych karteczek, które trzymałem przy sobie, a wszystkie były w różnych aktach. Każda postać była jak inna kolorowa karta i to był mój sposób na upewnienie się, że obsługuję wszystkie te historie.

Jak zrównoważyłeś chęć oddania hołdu wersjom Steve’a Martina i Spencera Tracy’ego, jednocześnie tworząc swoją własną, unikalną wersję?

Są pewne elementy, które po prostu czuły się tak bardzo częścią DNA Father the Bride, że musiałeś je mieć. Pierwsza wersja miała wedding plannera. Oczywiście, wersja Steve’a Martina miała klasyczny występ Martina Shorta jako tego planisty ślubnego. Mieliśmy mieć wedding plannera, a Chloe Fineman jest w nim świetna i jest po prostu zabawna. Więc, to jest element, w którym było jak, „Zapłaćmy to” Nigdy nie było żadnych wątpliwości. Potem były elementy, które w jakiś sposób oddają hołd, ale trochę go obalają.

Czytaj również:  Jacques Haitkin, autor zdjęć do filmów "Koszmar z ulicy Wiązów", zmarł w wieku 72 lat

W wersji ze Spencerem Tracy jest scena, w której wciska się w stary smoking, który już na niego nie pasuje. [With] Steve Martin, wzięli to i zrobili to samo. Pamiętam jak Gaz, reżyser i ja rozmawialiśmy o tym, „Wciśnijmy Glorię w sukienkę” A ona jest tak świetnym sportem, że wcisnęła się w sukienkę, więc jest tu element z poprzednich filmów, ale trochę inny. Trzecia kategoria to rzeczy, o których mówisz, które są zupełnie nowe. Ten pomysł, że rodzice panny młodej są na skraju rozwodu i muszą to ukrywać przed córką był naprawdę zabawny, bo pozwolił mi wprowadzić do filmu element farsy. Udają, że wciąż się kochają, tylko po to, by poprowadzić dziewczynę do ołtarza.

Lazy loaded image

Chloe Fineman jako wedding planner Natalie Vance z Kylerem, jej asystentem (Casey Thomas Brown).Dzięki uprzejmości Warner Bros. Entertainment

Czy dostaliście jakieś uwagi lub naciski ze strony studia?

Nie. To znaczy, oczywiście, zawsze są notatki. Ale to pierwszy raz, kiedy pierwszy szkic scenariusza dostał zielone światło i od razu ruszyłem na wyścigi: Robimy ten film. Część tego, co Gaz wniósł do stołu, a co uważam za naprawdę dobre, to fakt, że ten film jest bardziej zespołowy. Gaz bardzo dobrze mówił o tym, że w gruncie rzeczy jest to film o ojcu i córce – bo ja bym chciała uciec z wedding plannerem albo uciec na chwilę z Tío Walterem. I Gaz był naprawdę dobry w Father of the Bride: Eyes on the prize. I bardzo to doceniałam. To wszystko było w normalnej sferze notatek studia i producenta, ale nigdy nie było żadnych nacisków. Byli w pełni, w pełni wspierający specyfikę filmu i jego objęcie kulturą.

Co musiałoby się stać, żebyś uznał ten film za sukces?

Ludzie [have come] podchodzą do mnie bez zaproszenia i mówią: „Nie mogę się doczekać, aż moje dzieci zobaczą ten film” Albo: „Nie mogę się doczekać, aż moi rodzice zobaczą ten film” Zawsze, gdy bierzesz się za taki tytuł jak Ojciec panny młodej, to bardzo lubiany tytuł, robisz o tym myślisz. „Czy to wytrzyma?” Tylko czas pokaże. To zupełnie inny krajobraz medialny. Od najwcześniejszych etapów, to zawsze było pójście do HBO Max. Zanim nakręciliśmy film, Warner Brothers było w pełni zaangażowane w HBO Max. Więc teraz trudniej jest ludziom nawet znaleźć filmy. Za sukces uznałbym to, że ludzie mogą to oglądać i się śmiać. Wszyscy przeszliśmy przez kilka trudnych lat. Kolejną miłą rzeczą było to, że ludzie podchodzili do mnie mówiąc: „Potrzebujemy tego filmu właśnie teraz. Potrzebujemy się pośmiać. Potrzebujemy ucieczki. Musimy się trochę zabawić i przypomnieć sobie, jak to jest być na weselu ze swoją szaloną rodziną” To uznałbym za miarę sukcesu.

Wywiad edytowany dla długości i jasności.

Father of the Bride jest teraz dostępny na HBO Max.

Latest Posts

Nie przegap